piątek, 1 lipca 2011

Len - kwiaty jak błękit nieba

Śliczne, wdzięczne, delikatne, niebiesko turkusowe drobne kwiatki to właśnie kwitnący len. Ten kwitnie w 7 Ogrodach w Łowiczu Wałeckim. Cały czas wiało i uciekał poza oko obiektywu ale parę zdjęć udało mi się zrobić. Jest naprawdę przepiękny, widać go już z daleka, ale nie zauważyłam by przysiadały na nim motyle.



34 komentarze:

  1. o jejku, nie wiedziałam, że tak fantastycznie kwitnie:) Ten kolor jak akwarelą malowany:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Iva, byłam nim zauroczona, pięknie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. no nie dziwię się:) Dobrze, że na zdjeciach go uwieczniłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś sporo lnu...a potem coraz mniej, mniej i w końcu zginął. Muszę go znów kupić, brakuje mi tych kwiatów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny, skromny, uroczy. Nigdy nie widział jak kwitnie. Lubię tkaninę i siemię lniane. Jednak te kwiatuszki są jeszcze piękniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  6. I jeszcze jeden dowod na to, ze to male i "niewinne" to najpiekniejsze.
    Ja bardzo lubie len...... i w wyrobach tez!!!
    Milego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  7. Len jest cudny, ale podobno rozrasta się i rozsiewa jak chwast i jest nie do opanowania. Prawda to czy fałsz?

    OdpowiedzUsuń
  8. schokolade śliczne są :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Iva, chciałam więcej zdjęć ale nie udało mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasia, a myślałam, że on się rozsiewa, też się za nim rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chwile... rzeczywiście skromny ale śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ina, dziękuję, miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  13. POLALA wydawało mi się, że się rozsiewa ale Kasia pisze, że jej przepadł. Pewnie to zależy od warunków, trzeba posadzić, się okaże :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Len jest prześliczny i taki delikatny. Rozsiewa się i jak dla mnie to nawet za mało. Poszukiwania są dość intensywne i czasami z marnym efektem. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Giga, dobrze wiedzieć, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne ujęcia. Też go miałem, ale zaginął, a szkoda bo taką barwę bardzo lubię.

    Pozdrawiam
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  17. No i ja go miałam ,ale u mnie glina ,więc nie podołał ,a szkoda bo ładny jest,pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozsiewa się...ale pewnego roku się nie wysiał. Na pewno jest do opanowania. Miałam też odmianę o białych kwiatach, ta z kolei w ogóle nie zawiązała nasion.

    OdpowiedzUsuń
  19. I pomyśleć, że z tak pięknej rośliny mamy tyle pożytecznych rzeczy!!Śliczne zdjęcia! Udanego weekendu!
    Essi

    OdpowiedzUsuń
  20. Very nice Talibra, when Linumflowers with thousands and thousands growing on the fields, it's a beautiful view. Your photo's, as always are gorgeous!

    have a nice weekend,

    greetz,

    Henk.

    OdpowiedzUsuń
  21. Grzegorz, myślałam, że on taki nie do zdarcia jest :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bogusia, szkoda, a może spróbuj w innym miejscu go posadzić, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kasia, o białych kwiatach nie widziałam, muszę się rozejrzeć, za niebieskim zresztą też :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Beata, bardzo widowiskowy, ślicznie wyglądała ta kępka na rabacie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Henk, dziękuję bardzo, nie ma to jak wakacje i piękne miejsca :)
    Pozdrawiam, miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Essi, dzięki, pozdrawiam, ładnej pogody :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaki piękny! Ma takie delikatne płatki i kolor przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  28. Pysiula, śliczny jest faktycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. lubię, jak się rozsiewa i pojawia w nieoczekiwanych miejscach, ale to tylko na lekkiej, ciepłej glebie tak jest... no i jeszcze nie można go wyplewić;-p to może biały len for you?

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie strasz tym plewieniem :)
    Biały len chętnie.

    OdpowiedzUsuń
  31. ... ten post mi uświadomił, że kwitnący u mnie i samo rozsiewający się len, nagle znikną ... Nawet nie zauważyłam. A jest rzeczywiście uroczy, przede wszystkim filigranowy i bardzo "zwiewny" ...

    OdpowiedzUsuń
  32. No widzisz, nie tylko Tobie, widocznie tak ma, że po paru latach znika.

    OdpowiedzUsuń

Witam, dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)